RNŻ
nawigacja : strona główna > Czytelnia > w Opracowania

w Opracowania

Dariusz Cupiał, fragmenty rozprawy "Na drodze ewangelizacji i ekumenii. Ruch Światło - Życie w służbie jedności chrześcijan", zamieszczone za uprzejmą zgodą autora. Rozprawa powstała jako część cyklu "Jeden Pan, jedna wiara. Studia i rozprawy instytutu ekumenicznego KUL", Lublin 1996 s. 64-66.75-93.

Redaktorzy: bp Alfons Nossol, Wacław Hryniewicz, Stanisław C. Napiórkowski


SPIS TREŚCI

II.2.3. Koncepcja ekumenicznej współpracy w ewangelizacji - ocena i wnioski V KKO [s. 64-66]
III Zaangażowanie ekumeniczne Ruchu (po V KKO) [s. 75-93]
III.1. Rozwój i okoliczności załamania się współpracy z Campus Crusade for Christ (ruchem Agape)
III.1.1. Unikalność propozycji ruchu "Agape"
III.1.2. Przebieg współpracy i jej wpływ na kształt programu RŚŻ
III.1.3. Okoliczności załamania się współpracy w kraju oraz jej kontynuacja w Niemczech i na Słowacji
a) Przyczyny kryzysu współpracy w Polsce
b) Współpraca ruchu Agape z ruchem oazowym na Słowacji
c) Kontynuacja współpracy podczas pobytu Ks. E Blachnickiego w RFN (1982-87)


INFORMACJA: CAMPUS CRUSADE FOR CHRIST = RUCH 'AGAPE' = RUCH NOWEGO ŻYCIA


2.3. Koncepcja ekumenicznej współpracy w ewangelizacji - ocena i wnioski

V KKO Deklaracja V KKO podkreśla, że zwrócenie uwagi na potrzebę osobistego przyjęcia Chrystusa na etapie ewangelizacji było zasługą protestantów. Fakt ten jest często zapoznany we współczesnym systemie katechezy szkolnej, co jest jednym z głównych źródeł kryzysu tej katechezy. Wiara w znaczeniu osobistym, żywego i modlitewnego kontaktu z Jezusem jest bowiem warunkiem skuteczności katechezy. Tymczasem często zakłada się ten warunek, który nie zachodzi, gdyż katechizowani nie mają środowiska żywej wiary. Wprawdzie "uczą się religii", ale faktycznie dopiero oczekują pierwszej ewangelizacji. Wyjaśnienia i wskazania V KKO, s. 126.
(...)
Z podsumowania dyskusji w 7 grupach roboczych wynika, że uczestnicy V KKO bardzo pozytywnie ocenili owoce współpracy ekumenicznej. Stwierdzono duży udział protestantów (głównie z Agape [czyli z Ruchu Nowego Życia - przyp.]) w osiągnięciach i rozwoju ruchu oazowego, udział którego nie można by zastąpić niczym innym (Grupa 1).

W relacji z prac grupy 2 podkreślono wagę eksperymentu współpracy z chrześcijanami innych wyznań dla przyszłych poczynań w dziedzinie pracy ewangelizacyjnej, dla wytworzenia więzi pożytecznych na drodze do zjednoczenia.

Kolejny zespół - przewodniczył mu o. Rufin Orecki OFM Conv - w następujących słowach podsumował swoją pracę: "Otwarcie się Ruchu ŚwiatłoŻycie na ekumenizm i cała praca podjęta w tym kierunku są wielkim bogactwem są rzeczywiście darem Ducha Świętego i wszyscy są za" (Grupa 3).

W innym zespole były wypowiedzi świadczące o tym, że kontakt z protestantami z Agape pomógł oazowiczom w ożywieniu modlitwy oraz wyzbyciu się skłonności do prozelityzmu. Jako dary udzielone Ruchowi przez braci z innych Kościołów uznano tam: "pewność wiary [...] następnie umiejętność ewangelizowania, sposoby wychodzenia z inicjatywą w tym kierunku, czego katolikom zupełnie brakowało. Następnie pewna umiejętność osobistego studiowania Pisma świętego. Kontakt z tymi grupami pozwolił odkryć autentyczne dary Ducha Świętego [...] W Kościele katolickim przychodzi się z różną pomocą, najczęściej może materialną, charytatywną, ale brak na co dzień osobistej pomocy duchowej [...] Kontakt z ruchem Agape wywołuje jakiś dynamizm wiary, dzięki świadectwu, które oni dają [...]" (Grupa 4).

Dla pełnego obrazu warto zacytować fragment podsumowania z prac jeszcze jednego zespołu: "Jesteśmy w sytuacji krytycznej, brak nam własnych kadr więc w takiej sytuacji powinniśmy współpracować i brać to, co jest dobre. Podkreślano też, że bardzo wiele dobrego wnoszą te materiały i pomoc, którą otrzymujemy od ruchu Agape przy tworzeniu materiałów formacyjnych" (Grupa 6) [37].

Podczas spotkań V KKO obok entuzjastycznych wypowiedzi o kontaktach z braćmi protestantami nie zabrakło głosów zawodowych ekumenistów, gości Ruchu. Biskup Władysław Miziołek podzielił się refleksjami nt. Ruchu ekumenicznego w świecie i w Polsce. Stan i postulaty rozwoju oraz odpowiadał na pytania uczestników kongregacji. W kwestii bezpośrednio dotyczącej RŚŻ stwierdził, że: "Współpraca ekumeniczna jest pożądana i może prowadzić do jedności, o ile jest wspólnym świadectwem" [38]. W odpowiedzi na pytania potwierdził swą pozytywną ocenę koncepcji współpracy z innymi wyznaniami, w tym z ruchem Agape. Jego zdaniem, jednym ze źródeł nieporozumień w tej kwestii było błędne przekonanie, że tylko to ma prawo bytu, co w Tradycji danego wyznania zostało ukształtowane. Powołując się na Sobór stwierdził , że "[...] wszystko, co wyrasta z Ewangelii, należy do jednego Kościoła. Jeżeli pewne dziedziny chrześcijańskiego dziedzictwa zostały lepiej rozwinięte w tym czy innym wyznaniu, to nie może być ujmą, że z tego korzystamy. Odnosi się to także do [opracowanych przez centralę RŚŻ przy pomocy protestantów z Agape - przyp. D. C.] rekolekcji ewangelizacyjnych. Jest na ten temat wiele nieporozumień, ale stwierdzić trzeba, że rekolekcje ewangelizacyjne spełniają wielkie zadanie" [39]. I tym razem, gdy ważyły się losy ekumenii w RŚŻ, podobnie jak miało to miejsce w roku 1978, głos biskupa Miziołka zabrzmiał dla odpowiedzialnych Ruchu jako głos pasterza obdarzonego charyzmatem rozeznania i chroniącego nową jakość życia Kościoła w Polsce.


Przypisy s. 64-66:

37 Wszystkie cytaty dotyczące sprawozdań z grup roboczych zostały zaczerpnięte z Dokumentacji V KKO, s. 84-89 i 129-130.

38 Ks. bp W. M i z i o i e k, Ruch ekumeniczny w świecie i w Polsce. Stan i postulaty rozwoju, w: Dokumentacja V KKO, s. 83.

39 Bp W Miziołek, Odpowiedzi na pytania członków V KKO, w: Dokumentacja V KKO, s. 89.


ROZDZIAŁ III

ZAANGAŻOWANIE EKUMENICZNE RUCHU (po V KKO)

1. Rozwój i okoliczności załamania się współpracy z Campus Crusade for Christ (ruchem Agape)

W pierwszym rozdziale wspomniano o początkach kontaktów ekumenicznych RŚŻ z ruchem Agape. Stopniowo dojrzewającą koncepcję wzajemnej współpracy w ewangelizacji, jej założenia teologiczne i pastoralne zasady przedstawiliśmy w drugim paragrafie rozdziału poprzedniego. Obecnie zostanie przedstawiony bardziej szczegółowo przebieg i wyniki tej pionierskiej tak w Kościele polskim, jak powszechnym, współpracy ekumenicznej.

1.1. Unikalność propozycji ruchu "Agape"

Wiek XIX i XX to okres wyjątkowego rozkwitu misji protestanckich. W latach pięćdziesiątych naszego stulecia można było zauważyć z jednej strony pewną stagnację w istniejących już na gruncie protestanckim organizacjach misyjnych, z drugiej zaś powstanie nowego typu dzieł misyjnych. Właśnie w tym czasie dr Bill Bright, prezbiterianin, zakłada w Stanach Zjednoczonych interesujący nas ruch Campus Crusade for Christ [1]. Podobnie jak założona sto lat wcześniej organizacja YMCA, ruch nie miał reprezentować żadnego konkretnego Kościoła czy wyznania, lecz być ruchem międzywyznaniowym. Nowość wizji Brighta polegała na tym, że ruch CCC miał istnieć tylko po to, aby głosić Ewangelię i pomagać w realizowaniu nakazu misyjnego (The Great Commission) w "tym pokoleniu" chrześcijanom różnych wyznań. Ruch Agape podjął radykalną próbę wypełnienia nakazu misyjnego Chrystusa - dotarcie do każdej osoby żyjącej na Ziemi z Dobrą Nowiną o Jezusie[2]. Choć taka deklaracja mogła wydawać się przejawem wygórowanych ambicji lub wprost marzycielstwa przywódców ruchu, to jednak nie sposób zaprzeczyć, że osiągnięcia trzydziestu kilku lat działalności CCC są imponujące.

Pierwszym polem misyjnym ruchu Agape był Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles (UCLA). Obecnie szesnaście tysięcy etatowych pracowników CCC oraz dziesiątki tysięcy woluntariuszy pracuje w ponad stu krajach na wszystkich kontynentach. Prowadzą ewangelizację indywidualną i masową. Dzięki wykorzystaniu takich zdobyczy techniki jak film, radio, telewizje lokalne i satelitarne, zwiastowane przez nich orędzie o zbawieniu w Chrystusie dociera do każdego zakątka świata. Tak szeroki zakres oddziaływania nie byłby możliwy, gdyby nie wyjątkowy dar organizacji. Wśród współczesnych ruchów ewangelizacyjnych CCC ma opinię najlepiej zorganizowanego, posiada potężne, dobrze funkcjonujące zaplecze, które szczególnie w dziedzinie administracyjno-wydawniczej oddaje ruchowi wielkie usługi. Główna tajemnica sukcesów tkwi nie tylko w doskonałej wręcz organizacji czy w posiadaniu sprawdzonych metod duszpasterskich, ale także w starannym wyszukiwaniu potencjalnych przywódców (tzw. proces filtracji), następnie w przyznaniu priorytetu czasowi poświęcanemu na szkolenie swoich członków (tzw. szkoła uczniów i szkoła liderów), wreszcie w starannie od strony metodycznej opracowanym programie.

Nie jest przypadkowe, że Bright rozpoczął swoją ewangelizacyjną działalność od studentów. Zauważył bowiem, że właśnie w nich drzemie nie wykorzystany dotąd przez Kościoły duchowy potencjał i że oni właśnie będą przyszłymi przywódcami świata [3]. Kolejnym celem działalności CCC byli: młodzież szkół średnich, biznesmeni, sportowcy i wojskowi. Praca apostolska w tych środowiskach przyniosła zaskakująco dobre rezultaty.

W celu analizy zdobytych doświadczeń, szkolenia personelu ruchu oraz opracowania nowych programów i strategii pracy misyjnej, CCC powołał do życia placówkę zwaną Instytutem Ewangelizacji. Posunięcie to było oznaką, że ruch Agape dysponuje niemałą siłą przebicia, skoro na lokalizację Instytutu był w stanie zakupić okazały hotel Arrowhead Springs w San Bernardino. Ośrodek od roku 1963 spełniał również funkcje międzynarodowej centrali CCC. W organizowanych przez cały rok konferencjach, zjazdach, kursach jednorazowo uczestniczyło do 1500 osób, stały personel bazy sięgał 300 osób. Sprawnie działający ośrodek kierowniczy służył również członkom ruchu dokładną informacją o sytuacji w różnych częściach świata i rozeznaniem istniejących tam potrzeb duchowych. Ostatnio centralę przeniesiono do Orlando na Florydzie.

Do wielkiej skuteczności w działaniach misyjnych ruchu CCC, zdaniem jego przywódcy, dr. Brighta, przyczynia się dobrze przygotowane szkolenie dla animatorów małych grup działania (Action Group Leaders). Całość formacji ruchu Agape oparto na centralnych prawdach Ewangelii przyjmowanych zasadniczo przez wszystkie wyznania chrześcijańskie. Dzięki jej prostej strukturze w praktyczny sposób członkowie misji CCC krok po kroku realizują wizję daną im przez założyciela.

Program, chociaż systematyczny, nie może być traktowany jako integralny i doskonały, z tej prostej przyczyny, że CCC nie jest Kościołem ani ruchem eklezjalnym, ale jest tylko strukturą pomocniczą, paraeklezjalną. Szeregu tematów doktrynalnych i duszpasterskich nie porusza się podczas szkoleń przeprowadzonych przez CCC, wychodząc z założenia, że należą one do kompetencji Kościołów lokalnych[4]. Główny akcent nauczania ruchu Agape pada na potrzebę osobistego przyjęcia Chrystusa i odkrycie działania Ducha Świętego w życiu chrześcijańskim[5]. Wokół tych tematów koncentruje się cała teologia CCC, którą w sposób najbardziej syntetyczny wyrażono w dwóch popularnych broszurach: Czy słyszałeś o czterech prawach duchowego życia? oraz Czy doświadczyłeś Życia w pełni Ducha Świętego?

Pierwsza z tych pozycji służy jako podstawowa pomoc-narzędzie w indywidualnych rozmowach ewangelizacyjnych. Przeciętnie kilka godzin w tygodniu, stali pracownicy ruchu Agape i ich studenci poświęcają na dzielenie się ewangelią opierając się na tej książeczce. Taką formę prezentowania Dobrej Nowiny nazywają "świadectwem obiektywnym" i preferują ją, chociaż nie lekceważą "świadectwa subiektywnego" opartego na osobistych przeżyciach ewangelizatora. Doświadczenia wieloletniej praktyki skłoniły jednak ten ruch do postawienia wymogu swoim członkom, aby osobiste świadectwo było starannie przygotowywane i zawierało takie elementy, które pomogą otworzyć się słuchaczowi na obiektywne orędzie zbawienia. W tym celu opracowano bardzo praktyczne metodyczno-formalne wskazówki.

W literaturze ruchu CCC można się spotkać z określeniem metody praktykowanej tam ewangelizacji jako "aggressieve evangelize". Powyższy zwrot nie oznacza targnięcia się na wolność sumienia osoby słuchającej - w stylu "ewangelizowania na siłę, mieczem". Istota tej metody polega na podejmowaniu inicjatywy wyjścia do drugiej osoby w celu bezpośredniego (bez tematów "rozbiegowych") i zdecydowanego dzielenia się Dobrą Nowiną o Jezusie [6]. Tak zwiastowana Ewangelia może szokować osoby ewangelizowane, podobnie jak miało to miejsce w dniu pierwszej Pięćdziesiątnicy. Przepowiadanie św. Piotra doprowadziło wtedy słuchaczy do pewnego kryzysu (por. Dz. 2). Nie można nie zareagować na ten typ przepowiadania. Wobec orędzia o zbawieniu można odpowiedzieć "tak" lub "nie". Na dotkliwy brak tak pojętej ewangelizacji w posłudze współczesnego Kościoła katolickiego zwrócił uwagę kardynał Danneels [7]. Przyznać trzeba, że doświadczenia ruchu Agape właśnie w tej dziedzinie są ogromne.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że stylowi posługi ruchu CCC zasadniczo obcy jest charakterystyczny dla wielu ugrupowań i sekt duch polemiczny w stosunku do dyscypliny i doktryny katolickiej. Wynika to z założenia, że o rozwój dzieła ewangelizacji należy dbać bardziej niż o zbudowanie struktur własnego ruchu, na jakimś konkretnym terenie. Stąd też wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, członkowie CCC są zobowiązani nawiązać dialog i praktyczną współpracę z lokalnymi Kościołami - najchętniej z ruchami i organizacjami misyjnymi. Wobec swoich partnerów, niezależnie od tego, czy są to protestanci, czy katolicy, członkowie Agape potrafią być oddani i lojalni. Są przygotowani na to, aby zaistnieć na danym terenie bez instalowania swoich ośrodków organizacyjnych, a jedynie poprzez oddanie się do dyspozycji przywódców lokalnego Kościoła. Oferują im bezinteresownie dzielenie się swoimi osiągnięciami, udostępniając materiały i programy ewangelizacyjne, uczą, jak korzystać z opracowanych przez siebie metod i strategii ewangelizacyjnych [8].

Chociaż osiągnięcia międzywyznaniowego ewangelizacyjnego ruchu CCC są spore, to jak do tej pory tylko nieliczni katoliccy duszpasterze i misjonarze zainteresowali się tym dorobkiem, aby go odpowiednio zasymilować. Dlaczego drogi misyjne CCC i katolickich ruchów apostolskich tak rzadko się spotykają? Przyczyn jest niewątpliwie wiele. Ich wspólnym mianownikiem jest teoria, w myśl której istnieją katolickie i protestancko - sekciarskie metody ewangelizacji, a po te ostatnie katolicy nie powinni sięgać. Następny punkt, o przebiegu współpracy CCC z ruchem oazowym, rzuca nowe światło na to zagadnienie.

1.2. Przebieg współpracy i jej wpływ na kształt programu RŚŻ

Z kapitałem duchowych doświadczeń ruchu CCC ks. Franciszek Blachnicki zapoznał się już w roku 1975. Był to okres "raczkowania" i budowania teoretycznych podstaw duszpasterstwa świeckich w Polsce. Ruch oazowy zaliczany był wówczas do awangardy w tej dziedzinie. Założyciel ks. Blachnicki wiele podróżował po kraju dzieląc się swoją wizją ewangelizacji, a w tym potrzebą angażowania do tego dzieła laikatu. Opatrzność chciała, że na jednym z takich spotkań, które miało miejsce w Krakowie, zjawił się Amerykanin polskiego pochodzenia Joe Łosiak. Po wykładzie nawiązała się rozmowa, w której przybysz zza oceanu przedstawił profesorowi Blachnickiemu swoje doświadczenia związane z ewangelizacją prowadzoną przez ruch CCC. W ten sposób rozpoczął się nowy etap w historii RŚŻ. Dla jego twórcy ponad wszelką wątpliwość pionierska droga odnowy i ewangelizacji miała odtąd prowadzić przez teren współpracy ekumenicznej.

To, że praktyczny ekumenizm z partnerami z ruchu CCC i innych w zasadniczy sposób wpływał na kształtowanie się duchowego oblicza ruchu oazowego, stając się niejako jednym z jego głównych charyzmatów, ukazano już wyżej. Nie można nie dostrzegać ani pomijać tego tak istotnego rysu polskich oaz. Niestety, przeważająca większość najnowszych opracowań o tożsamości i charyzmacie RŚŻ pomija tę dziedzinę w stylu, który rodzi wątpliwości, czy aby związek z ruchem CCC nie był czymś w rodzaju wstydliwego epizodu, młodzieńczego romansu oaz, o którym lepiej byłoby zapomnieć [9]. Szacunek dla osoby ks. E Blachnickiego i całej spuścizny po nim nie pozwala na selektywne potraktowanie jego dzieła. ks. Blachnicki poświęcił wiele uwagi współpracy z ruchem Agape, o czym świadczy nie tylko kalendarium jego zajęć począwszy od roku 1980, ale również sam ostateczny kształt programu formacyjnego RŚŻ oraz dalsze plany i zamierzenia, których nie zdołał zrealizować.

Również dla członków ruchu CCC współpraca z "Father B.", jak nazywali ks. E Blachnickiego, miała szczególne znaczenie. Na uwagę zasługuje autentyczny szacunek, z jakim odnosili się do tego katolickiego duchownego protestanci z Agape. Respekt ten musiał być wyjątkowy, skoro Bill Bright nie zawahał się określić go jako polskiego Marcina Lutra ("Father Blachnicki is the Martin Luter of Poland") [10]. Autorytet duchowy, jaki zdobył sobie wśród członków CCC ks. Blachnicki, niewątpliwie wycisnął decydujące znamię na charakterze i przebiegu współpracy. Protestanci przyjęli bowiem rolę nie tyle równorzędnego podmiotu wspólnej ewangelizacji z katolikami, ale pozycję wspierającą działalność ks. Blachnickiego i jego Ruch.

W pierwszych tygodniach roku 1980 członkowie ruchu CCC wyrazili swoje głębokie przekonanie o konieczności podtrzymywania współpracy z RŚŻ. Wskazali szczególnie - ich zdaniem - godne zalecenia formy:

- dopomaganie ludziom w doświadczeniu rzeczywistości nowego narodzenia (J 3, 3-7) oraz wynikającej stąd radości będącej wynikiem osobowego kontaktu z Chrystusem. Chodziło tu o obowiązek ewangelizacji, czynienia uczniami Chrystusa wszystkich ludzi. Nie tylko przez indywidualne zaangażowanie się w Ewangelię, lecz również przez tworzenie nowotestamentalnej jedności i wspólnoty wszystkich, którzy zdążają ku tym samym celom;

-wspieranie ludzi w ich wzrastaniu ku duchowej dojrzałości. Chodziło o to by pomóc ludziom postępować w ich osobistym poznawaniu Chrystusa (w myśl Kol. 1, 28). Pomoc ta powinna również zawierać systematyczne nauczanie podstawowych prawd chrześcijańskich oraz zachęcanie ludzi do tego, by stawali się aktywnymi członkami Kościoła;

- metodyczna pomoc tym, którzy uczą się studiowania Słowa Bożego regularnie i owocnie (wg 2 Tm 2, 15 ; 3, 16-17);

- dzielenie się umiejętnością ewangelizowania metodą "mnożenia". Chodziło o program ewangelizacyjny oparty na tekstach z Mt 28, 20 i 2 Tm 2, 2, którego zadaniem było takie wyszkolenie uczniów, aby stali się oni ewangelistami i nauczycielami;

- dzielenie się praktycznymi wskazówkami na temat: jak wieść życie chrześcijańskie, życie w łasce zmartwychwstałego Chrystusa i mocy Ducha pośród zlaicyzowanego świata, nie ulegając mu (zastosowano tu perykopy J 14 16-17; Dz 1, 8; Rz 8, 37; Ef 3, 16-20 i inne) [11].

Na tle tak sformułowanych generalnych celów, dla realizacji których ruch Agape zdecydował się współdziałać z RŚŻ, należałoby przyjrzeć się, w czym konkretnie wpłynął on na historię tego ostatniego.

U progu 1980 r. zostało przyjęte przez RŚŻ śmiałe i jedyne w swoim rodzaju na skalę Kościoła w Polsce przedsięwzięcie określone jako "Wielka Ewangelizacja - Ad Christum Redemptorem" (WE-ACR). Przymiotnik "wielka" wskazywał na zasięg ewangelizacji, która miała objąć "każdego bez wyjątku człowieka" w Polsce. Założenie, że w ciągu dwóch lat uda się zaprosić 36 mln Polaków do przeżycia rekolekcji ewangelizacyjnych nie było najmocniejszą stroną tego planu. Świadczyło jednak o niespotykanym zapale autorów, ich gorliwości i o tym, że dla Chrystusa są zdolni do szaleństwa. Nie brakowało im też chyba zmysłu proroczego, skoro ogłosili modlitewno - ewangelizacyjne "pospolite ruszenie" w tak duchowo brzemiennym dla narodu czasie poprzedzającym narodzenie się "Solidarności". Plan akcji ewangelizacyjnej krystalizował się stopniowo, posiadał wiele elementów korespondujących z tym, czym szczególnie żył Kościół katolicki w Polsce w tamtych latach: obchody jubileuszu 600-lecia obecności ikony Bogurodzicy w Częstochowie, czy hasło Ad Christum Redemptorem wskazujące na bezpośredni związek ze świeżą encykliką Jana Pawła II Redemptor hominis. W pierwszej fazie (akcji modlitewnej) odwołano się do słów, które w znaczący sposób poruszyły sumienia tysięcy Polaków - modlitewne wołanie Papieża na Placu Zwycięstwa w Warszawie 1979 r.: "Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!".

Fazę drugą akcji, ewangelizację w znaczeniu "pierwszej ewangelizacji", prowadzono pod hasłem innych, żywych jeszcze w pamięci wielu, słów, otwierających pontyfikat Jana Pawła II: "Otwórzcie drzwi Chrystusowi!" Podobnych elementów można by wymienić jeszcze więcej. Dla nas najistotniejsze jest to, że sam rdzeń tej koncepcji jest owocem współpracy ekumenicznej z ruchem CCC. Ks. F. Blachnicki nie ukrywał tego faktu. Szkoda tylko, że nie można tego powiedzieć o jego następcach, redaktorach podręcznika dotyczącego planu Ad Chrisrum Redemptorem z 1988 r. Czytelnik wspomnianego podręcznika nie dowie się nic nt. ekumenicznej genezy planu, a jedynie, że ma on swe bezpośrednie źródło w encyklice Redemptor hominis - co jest półprawdą [12]. O ile wspomniana encyklika dostarczyła pewnego ogólnego impulsu do podjęcia czegoś nowego, to lwia część praktycznej strony planu była zręczną asymilacją doświadczeń ekumenicznej kampanii ewangelizacyjnej ruchu CCC "Here`s Life" oraz "I found it'. Ruch Agape udostępnił centrali oaz swój kilkutygodniowy program umożliwiający przygotowanie i przeprowadzenie masowej ewangelizacji ze specjalnie przygotowanym filmem Jezus. Całość była oparta na tekście Ewangelii według św. Łukasza.

Wysiłek centrali RŚŻ polegał głównie na twórczym wkomponowaniu doświadczeń ruchu Agape w kulturowo-liturgiczny kontekst Kościoła w Polsce, a przyznać trzeba, że to niełatwe zadanie wykonano w sposób mistrzowski. Mija się z prawdą również ten, kto w planie WE - ACR widzi tylko elementy z ekumenicznego importu. Plan zawierał bowiem szereg elementów oryginalnych. Widoczne jest to chociażby we wspomnianym już programie walki ze zjawiskiem alkoholizmu, zwanym KWC, który tutaj włączono jako fazę trzecią całego planu. Owa akomodacja osiągnięć misji protestanckich z ruchu CCC na gruncie katolickim dokonana została za wiedzą, zgodą i ku radości tych ostatnich [13]. Co więcej, bracia z CCC aktywnie pomagali w przygotowaniu samej akcji ewangelizacyjnej. RŚŻ jako taki dla przeprowadzenia na masową skalę akcji ewangelizacyjnych nie dysponował odpowiednio, od strony ewangelizacyjno - metodycznej, przeszkolonym personelem. Brakowało również właściwego zaplecza materialno - technicznego, niezbędnego dla podjęcia tak rozległej działalności. Były to konkretne potrzeby chwili i ruchu Agape, zgodnie ze swoimi celami, zaangażował się niosąc praktyczną pomoc RŚŻ w jego akcjach ewangelizacyjnych. W tym sensie można mówić, że była to wspólna ewangelizacja.

Ksiądz Blachnicki zaprzeczył wprawdzie, że RŚŻ jako taki był finansowany przez stronę CCC, nie ukrywał jednak, iż ten ostatni angażował się finansowo w akcje ewangelizacyjne prowadzone wspólnie z oazami. I tak np. dostarczono z zagranicy ok. 100 kopii filmu Jezus, ok. 50 projektorów filmowych, pewną ilość sprzętu introligatorskiego i poligraficznego [14].

Inną rozległą dziedziną współpracy miał być udział instruktorów z CCC w metodycznym i technicznym szkoleniu zespołów ewangelizacyjnych z oaz. Miały to być roczne szkoły ewangelizacji wzorowane na opracowanych w USA programach szkoleniowych dla liderów (Leadership Training Class). Ks. Blachnicki widział potrzebę, aby w każdej diecezji powstała podobna szkoła. W sumie jednak RŚŻ przy współpracy ruchu Agape tylko trzykrotnie powołał do życia szkołę ewangelizacji (w Lublinie w roku 1980/81 i w Krakowie w roku 1981/82 i 1982/83). Program szkoły wiele uwagi poświęcał temu, aby przygotować animatorów do podejmowania inicjatywy wyjścia z Ewangelią do innych oraz starał się rozbudzić zapał ewangelizacyjny. Inną mocną stroną szkoły był jej praktyczny charakter. Była to uczta dla tych którzy szukali odpowiedzi na pytanie "jak?" lub "w jaki sposób?" (How to...?). Akcent padał tu nie tyle na spekulatywną wiedzę teologiczną, lecz na stronę metodyczno-praktyczną. Uczniowie poznawali i praktykowali nowe metody ewangelizowania indywidualnego (np. na ulicy, uczelni, wczasach, w wojsku), rozwijania życia modlitwy (studium Biblii), prowadzenia grup poewangelizacyjnych itp. W ramach programu szkoły przewidziane były praktyki polegające na pomocy w prowadzeniu ewangelizacji w parafiach według planu WE - ACR, kursów dla kandydatów na animatorów RŚŻ (tzw. KODA), czy rekolekcji oazowych I stopnia. Koncepcja rocznej szkoły ewangelizacji była ważnym elementem, bez którego nie tylko ewangelizacja nie mogła postępować naprzód, ale również inne sektory życia RŚŻ nie rozwijały się z właściwą dynamiką. Efektywności, jaką dawało systematyczne i stacjonarne roczne szkolenie liderów, nie były w stanie zapewnić kursy cztero- (ORA - E), dziesięcio- (KODA) lub piętnastodniowe (OAWE). Zdawał sobie z tego sprawę ks. Blachnicki, który popierał ogólną koncepcję, nie poświęcił jednak temu projektowi wystarczająco dużo czasu i uwagi, aby "przeszczep" mógł się przyjąć. O szkole ewangelizacji nie można już bowiem powiedzieć tego, co wyżej stwierdzono o planie WE-ACR. Niemal całkowicie zdano się tu na Amerykanów z CCC, gdy tymczasem w szczegółach program szkoły wymagał przepracowania i uzupełnienia, aby właściwie korespondować z teologią i życiem Kościoła katolickiego. Tego typu pionierskie przedsięwzięcie wymagało również starannego doboru uczestników. Niestety, nie można tego powiedzieć o rekrutacji uczestników tychże trzech kursów. Zabrakło wśród nich księży, sióstr i braci z zakonów misyjnych. Szanse rozwoju tego projektu w Polsce ostatecznie przekreślił wyjazd ks. Blachnickiego z kraju w grudniu 1981 r.

Obok omówionych wyżej wspólnych planów ewangelizacyjnych w ramach akcji Ad Christum Redemptorem, rocznych szkół ewangelizacji, inną formą współpracy ruchu Agape z RŚŻ były nadal wakacyjne oazy rekolekcyjne [15].

Bliska współpraca z międzynarodowym ruchem Agape gromadzącym chrześcijan pochodzących z różnych tradycji etnicznych i narodowych, która przede wszystkim służyć miała reewangelizacji w samym RŚŻ oraz przygotowaniu go do podjęcia takiego samego zadania w stosunku do własnego narodu, powodowała również szersze skutki. W myśl zasady verba movent, exempla trahunt, widok zwykłych ludzi, którzy dla sprawy Ewangelii zostawili na wiele tygodni swoje rodzinne strony, by żyjąc w prymitywniejszych warunkach od tych, jakie mieli w USA, Kanadzie Szwajcarii czy Francji, skłaniał wielu duchownych i świeckich członków RŚŻ do postawienia sobie pytania: "Czy Bóg mnie też nie wzywa do pracy wśród innych narodów?" Nie sposób oszacować, jak wiele, licznych przecież powołań misyjnych z oaz, zrodziło się dzięki współpracy ekumenicznej, którą ten ruch prowadził na polu ewangelizacji. Pod wpływem ruchu Agape również sam RŚŻ dostrzegł potrzebę pracy przekraczającej granicę kraju. W strukturze centrali RŚŻ pojawiła się, niestety na krótko, "Diakonia Ewangelizacji Słowian" (DES). W jej ramach wspólnie z ruchem CCC szukano możliwości ewangelizacji narodów ościennych. Powstał m.in. interesujący pomysł, aby wykorzystać Olimpiadę w Moskwie w roku 1980 jako pretekst do wspólnej wyprawy w celach misyjnych [16]. Zaawansowane plany musiano jednak zredukować z powodu wojny w Afganistanie i oficjalnego bojkotu Olimpiady przez wiele państw zachodnich. W sumie za największe osiągnięcie współpracy z ruchem Agape w ramach DES uznać należy wspólną misję na południe od granicy Polski, w Czechach i na Słowacji. Na tym niełatwym - ze względu na terror komunistyczny - gruncie powstało wiele "podziemnych" wspólnot oazowych.

Wreszcie warto by postawić pytanie: czy biorąc do ręki podręczniki i konspekty trzyletniego programu formacji deuterokatechumenalnej RŚŻ znajdziemy w nich ślady współpracy z ruchem Agape? Jeżeli schemat i treść poszczególnych etapów tej drogi wtajemniczenia chrześcijańskiego krystalizowały się stopniowo pod wpływem wielu czynników, to jaką rolę odegrać mógł tu dialog z ekumenicznym ruchem CCC? Powyższa kwestia wydaje się być szczególnie interesująca w czasie, gdy ożywia się refleksja na temat istoty charyzmatu oaz. Zadajmy jeszcze nieco retoryczne pytanie: czym byłby RŚŻ, jak wyglądałby jego program, gdyby na pewnym etapie swojej historii - ku zaszczytnemu dla siebie zgorszeniu - nie otworzył się na współpracę z protestantami?

Trzeba stwierdzić, że to właśnie pod wpływem spotkania RŚŻ z ruchem Agape cały dotychczasowy program oaz został przebudowany. W materiałach archiwalnych RŚŻ z 1978 r. czytamy: "Odnowa programu oaz rekolekcyjnych Ruchu Światło-Życie, dokonana w roku 1977, polegała przede wszystkim na silnym zaakceptowaniu nurtu ewangelizacyjnego w programie formacyjnym Ruchu. Było to z jednej strony wynikiem inspiracji Adhortacją Pawła Vl Evangelii nuntiandi, z drugiej strony współpracy z ruchem ewangelizacyjnym Agape"[17]. Podobnych wypowiedzi świadczących, że w konstruowaniu programu RŚŻ wykorzystywano doświadczenia i pomoce ruchu Agape zachowało się więcej [18]. Oczywiście, podobnie jak miało to miejsce w przypadku wyżej opisanego planu WE-ACR, tu również propozycji ruchu Agape nie wprowadzano do programu w ich dotychczasowej formie, ale użyto je jako materiał (instrumentum laboris) w wyraźnie nowej konstrukcji.

Ogólną wizję program formacyjny RŚŻ zawdzięcza oryginalnemu odczytaniu przez ks. Blachnickiego watykańskiego dokumentu OICA. Uderza jednak fakt, że cały kilkunastomiesięczny okres podstawowej formacji deuterokatechumenalnej RŚŻ, w mniejszym lub większym stopniu, przygotowany został na bazie materiałów ruchu CCC. W największym stopniu, z doświadczeń i pomocy ruchu CCC skorzystano we wstępnym okresie formacji (preewangelizacji). Wymienić tu można: metody ewangelizacji indywidualnej, rekolekcje ewangelizacyjne, praca w grupach postewangelizacyjnych (konspekty 4 spotkań nad Ewangelią Łukasza i 8 spotkań nad Ewangelią Jana). Droga piętnastu dni oazy rekolekcyjnej I stopnia, otwierającej okres deuterokatechumenatu właściwego, w dużym stopniu jest owocem asymilacji doświadczeń ruchu Agape. Tu warto wymienić przynajmniej niektóre kluczowe punkty programu oazy, których geneza ma taki charakter: "Cztery prawa życia duchowego" (na których oparto pierwszy cykl programu tej oazy, dni 1-4), metoda i treść rozmów ewangelicznych w małych grupach [19], które poruszają m. in. kwestie odkrycia boskości Chrystusa, życia kierowanego przez Chrystusa, podstaw chrześcijańskiej pewności, działania Ducha Świętego, zasad "duchowego oddychania", odpuszczania grzechów przez wiarę w krzyż Chrystusa.

Poprzez ruch Agape do programu oazy trafiły również tematy biblijne o nowym narodzeniu, życiu wiecznym, nowym i starym człowieku [20], posłuszeństwie Słowu, czy wreszcie tzw. "prawa wzrostu chrześcijańskiego", polegającego na pielęgnowaniu życia modlitwy, medytacji Słowa Bożego, gotowości do składania świadectwa wiary, budowania wspólnoty chrześcijańskiej etc. Warto dodać jeszcze, że w styczniu 1981 r. całość treści Podręcznika Oazy Nowego Życia pierwszego stopnia została zaaprobowana przez specjalną komisję teologiczną jako program rekolekcji formujących do dojrzałości w wierze [21]. Nie będzie również przesady w stwierdzeniu, że podręcznik ten jest jednym z najpiękniejszych owoców praktycznego ekumenizmu nie tylko wewnątrz oaz, ale i w Kościele polskim. W podobnym stopniu, jak rekolekcje oazowe pierwszego stopnia owocem współpracy z ruchem Agape jest cykl 11 rozmów ewangelizacyjnych. Jest to trzymiesięczny, następujący po tychże rekolekcjach, element formacji, realizowany już w warunkach życia codziennego (parafia, domy rodzinne akademiki). Tematyki tych spotkań biblijno-modlitewnych nie ma potrzeby tu omawiać, gdyż oscylują one wokół tych samych treści, które przeżywano podczas oazy. Powtórzenie i pogłębienie podstawowych prawd ewangelizacyjnych uznano za niezbędny warunek skuteczności dalszej formacji. Rzadziej dostrzegany, ale również wyraźny ślad współpracy ekumenicznej znaleźć można w kolejnym, ponad sześciomiesięcznym okresie deuterokatechumenatu, który nazwano "Programem 10 kroków ku dojrzałości chrześcijańskiej". Nie doszłoby do powstania tego ważnego dla RŚŻ studium formacyjnego, gdyby członkowie ruchu CCC nie zapoznali ks. F Blachnickiego z programem pracy swych małych grup noszących niemal identyczną nazwę: , Ten Basic Steps Toward Christian Maturity" ( dziesięć podstawowych kroków do dojrzałości chrześcijańskiej). Program "Ten Basic Steps" zawiera cykl studium Słowa Bożego połączony z zastosowaniem go w życiu. Obok tematycznego studium biblijnego znaleźć w nim można teksty uzupełniające wykład doktryny chrześcijańskiej, głównie o charakterze apologetycznym. Powyższe materiały opracowane przez braci z ruchu Agape spotkały się z zainteresowaniem w centrali RŚŻ. Również w tym wypadku praca ks. Blachnickiego i jego współpracowników nie polegała na delikatnej "operacji plastycznej, ale na przeszczepieniu" pewnych tylko elementów. Niżej zamieszczone zestawienie tematów poszczególnych kroków w wydaniu ruchu CCC i RŚŻ najlepiej to zilustruje.

Dziesięć podstawowych kroków do dojrzałości chrześcijańskiej (wersja CCC)

Dziesięć kroków ku dojrzałości chrześcijańskiej (wersja RŚŻ)

I Jezus Chrystus

I Jezus Chrystus

II Życie obfite

II Niepokalana

III Duch Święty

III Duch Święty

IV Modlitwa

IV Kościół

V Pismo święte

V Słowo Boże

VI Posłuszeństwo

VI Modlitwa

VII Świadectwo

VII Liturgia

VIII Odpowiedzialność

VIII Świadectwo

IX Stary Testament

IX Nowa Kultura

X Nowy Testament

X Agape

Powyższe zestawienie wyraźnie wskazuje na istnienie szeregu wspólnych punktów obu programów. Dowodzi nadto, że autor wersji oazowej kierował się własną wizją teologiczną. Z drugiej strony powtarzanie się tematów nie oznacza, że zostały one ujęte w sposób identyczny[22]. Brak zaś pewnych tematów z wersji CCC po stronie RŚŻ nie oznacza, że nie uwzględniono ich na innym etapie deuterokatechumenatu. Pewne treści z kroku II nt. "Życia Obfitego" znaleźć można we wspomnianym konspekcie "11 rozmów ewangelicznych" oraz programie OŻK I stopnia; podobnie ma się rzecz z problematyką kroku IX i X, którą formacja RŚŻ interesuje się na swój sposób odpowiednio w programie OŻK II stopnia, 11 kręgów biblijnych i OŻK III stopnia.

Już z tego, co przedstawiono powyżej, wynika, że rola ruchu Agape w krystalizowaniu się systemu formacyjnego RŚŻ była znaczna. Widać wyraźnie, o ile uboższy byłby program RŚŻ, gdyby do zbliżenia tych tak różnych ruchów nie doszło. Bez współpracy ekumenicznej z Agape nie mógłby także powstać program KODA (kursu oazowego dla animatorów) czy też specjalistyczne oazy ORA-E (oaza rekolekcyjna animatorów ewangelizacji) i OAWE (oaza animatorów wielkiej ewangelizacji). Instruktorzy z ruchu Agape pomagali zarówno w opracowaniu programu wyżej wymienionych typów szkolenia liderów, jak i jego realizacji [23].

1.3. Okoliczności załamania się współpracy w kraju oraz jej kontynuacja w Niemczech i na Słowacji

a) Przyczyny kryzysu współpracy w Polsce

Dlaczego przynosząca tak wiele dobrych owoców dla Kościoła w Polsce współpraca ekumeniczna została przerwana? Przyczyn jest niewątpliwie kilka. Podstawowa trudność wynikała z faktu, że od grudnia 1981 r. zabrakło w kraju ks. Blachnickiego, który ze względu na sytuację polityczną był zmuszony pozostać za granicą. Problem zaś polegał na tym, że w sprawach ekumenicznej współpracy założyciel oaz uruchomił machinę, nad którą nikt inny poza nim samym nie potrafił panować. Wyjeżdżając nie zdążył przekazać szczegółów instrukcji obsługi. Ruch Światło-Życie był nie przygotowany na rozstanie ze swym założycielem, a kontakt listowny lub telefoniczny był bardzo ograniczony. Następcy widzieli pozytywy współpracy ekumenicznej z ruchem Agape, ale czuli się niekompetentni i lękali się mogących zaistnieć niebezpieczeństw. Głos kościelnego asystenta szkoły ewangelizacji, (Kraków 1982/83), księdza M. Ostrowskiego, oddaje klimat, jaki panował wówczas w RŚŻ wokół współpracy z ruchem CCC. W pisemnym wywiadzie udzielonym na potrzeby niniejszej pracy stwierdził on m. in.: "Nie piszę wprost o negatywach kontaktów. Przynajmniej w moich doświadczeniach nie doznałem takowych. Natomiast zwracam uwagę na pewne niebezpieczeństwa. Niektóre z nich były do uniknięcia przy dobrym przygotowaniu uczestników i czuwaniu ze strony moderatora opiekującego się. Choć w przekazie braci odłączonych nie zauważyło się wprost sprzeczności z doktryną katolicką (unikaliśmy tematów spornych, przynajmniej w bezpośredniej pracy z grupami młodzieży), to jednak całość przygotowanych przez nich materiałów drukowanych, pogadanek, atmosfery, miała wydźwięk protestancki, w niektórych momentach obcy katolickiej tradycji. Mogło to powodować niepokój. Dla młodych zachłystujących się oryginalnością i nowością mogło spowodować podświadomie nawet odrzucenie pewnych tradycji katolickich, np. form duchowości, modlitwy przekazu prawd wiary"[24].

Ton tej wypowiedzi zdradza niepewność i zakłopotanie, jakie wywołała spuścizna po ks. Blachnickim wśród księży, którzy mieli kontynuować jego dzieło współpracy ekumenicznej w ewangelizacji. Aby uniknąć spełnienia się swoich obaw, moderatorzy RŚŻ, którym przewodniczył wówczas ks. W. Danielski postanowili zaniechać dalszej współpracy [25].

Obok trudności w łonie ruchu oazowego do załamania się współpracy przyczyniła się również druga strona. Wbrew wcześniejszym zobowiązaniom kilkakrotnie miały miejsce w Polsce działania członków ruchu Agape na "własną rękę" - bez porozumienia z centralą RŚŻ. Podejrzenia i niepokój duszpasterzy katolickich zrodziły np. niezależne od współpracy z oazami działania na terenie niektórych domów akademickich. Nie pomogła argumentacja członków Agape, że duszpasterze katoliccy, z którymi pomimo prób nie udało się im nawiązać współpracy, nie docierali do tych studentów, którym oni głosili Chrystusa. Ostatecznie ten naturalny, w warunkach amerykańskich, krok kierownictwo CCC uznało za błąd, który przyczynił się do zerwania o wiele ważniejszej dla nich współpracy z RŚZ.

W pierwszej połowie lat osiemdziesiątych był jeszcze jeden ośrodek, który przyczynił się do przerwania praktycznego ekumenizmu realizowanego przez oba ruchy. RŚŻ pozostawał pod "szczególną opieką" dobrze wykwalifikowanych fachowców służb specjalnych MSW. Odpowiedzi na pytanie "W jakiej mierze SB przyczyniła się do zerwania owej współpracy, trudno będzie tu udzielić. Wymagałoby to zapoznania się ze źródłami archiwalnymi MSW, których udostępnienia obecne kierownictwo tego resortu odmówiło [26].

b) Współpraca ruchu Agape z ruchem oazowym na Słowacji

Kościół w Polsce u schyłku lat siedemdziesiątych cieszył się większą wolnością, niż Kościoły w kraju naszych południowych sąsiadów. Łatwość w przekraczaniu granicy dodatkowo sprzyjała tym z nich, którzy powodowani głodem Boga wyruszali na północną stronę Karpat, szukać duchowego życia i często znajdowali je tuż przy granicy, w licznie latem rozsianych wspólnotach ruchu oazowego. Ze strony RŚŻ organizowaniem pomocy dla pobratymców zajmowała się, wspomniana wcześniej, Diakonia Ewangelizacji Słowian, a koordynatorem tych działań dla Słowaków był Amerykanin słowackiego pochodzenia, członek ruchu Agape - Jim Tommashik. W ten sposób po powrocie Słowaków z polskich oaz rekolekcyjnych zawiązały się pierwsze wspólnoty RŚŻ na Słowacji. Jeżeli chodzi o współpracę z ruchem Agape, to słowackie wspólnoty oazowe rozpoczęły ją w lipcu 1979 r. z inicjatywy ks. E Blachnickiego, kiedy niemożliwym okazało się zorganizowanie kursu dla słowackich animatorów (KODA) w Polsce. Założyciel RŚŻ powierzył wówczas przeprowadzenie owego kursu członkom ruchu Agape. Rozpoczęta w tych okolicznościach współpraca rozwijała się dalej nawet wtedy, gdy łączność z centrum RŚŻ w Krościenku była niemożliwa (po powstaniu "Solidarności" i wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce). Młody, niedoświadczony ruch oazowy na Słowacji w szczególny sposób odczuł wówczas skutki opatrzności owej decyzji ks. Blachnickiego z 1979 r., gdyż kontakty z braćmi z ruchu Agape, docierającymi tym razem ze swej bazy w Wiedniu, umożliwiły mu przetrwanie trudnego czasu oraz pomogły okrzepnąć i rozwinąć się. Pomocniczy charakter obecności członków ruchu Agape na oazach w Słowacji polegał głównie na przygotowaniu animatorów do ewangelizacji i uczeniu prowadzenia rozmów ewangelicznych w małych grupach. Rozmiary współpracy ograniczone były trudną sytuacją polityczną na Słowacji. Mimo to były dość intensywne, początkowo tylko w formie comiesięcznych spotkań weekendowych dla animatorów. Dobre owoce przyniosły trwałe założenia strategiczne ruchu CCC - praca z liderami, których szkolenie polegało na przygotowaniu do samodzielnej posługi (tzw. zasada mnożenia). W ten sposób, współpraca ekumeniczna, dyktowana potrzebą chwili, nie zaś jako cel sam w sobie, trwała do roku 1987. Zawiązane w jej trakcie przyjazne więzi i kontakty osobiste pomiędzy członkami ekumenicznego ruchu CCC a ruchem oazowym na Słowacji trwają nadal. Jak twierdzi pionier i lider ruchu oazowego na Słowacji - Dr Peter Vaclavik, w trakcie wieloletniej współpracy z ruchem Agape nie było przypadku odejścia z Kościoła katolickiego z powodu tej współpracy. W postawie i nauce członków Agape nie tylko nie dostrzegł on nic, co miałoby odciągać młodych od katolicyzmu; przeciwnie, jako swój zasadniczy cel postawili oni sobie "ożywienie Kościoła katolickiego na Słowacji". Zauważono, że pod wpływem ruchu Agape wzrosło zaangażowanie młodych do pracy w parafiach. Sam zaś przebieg tej oddolnej inicjatywy ekumenicznej miał miejsce za wiedzą biskupa, obecnego kardynała Jana Chryzostoma Korca, opiekuna ruchu oazowego, który docenił jej pozytywny wpływ na życie słowackiego Kościoła katolickiego.

Dodać warto, iż ruch Agape w kontaktach ze słowackimi katolikami dbał o dokładne przestrzeganie zasad i ram współpracy ustalonych w Polsce z ks. Blachnickim. Swoją drogą utrzymywali oni również kontakty z Kościołami protestanckimi na Słowacji. Wspomniany lider słowackiego RŚŻ jest przekonany, że współpraca z protestantami zaangażowanymi w ruchu Agape pomogła tym ostatnim dostrzec nieznane dotąd bogactwo Kościoła katolickiego. Dostrzegli oni również wśród młodych katolików autentyczny głód Słowa Bożego, modlitwy i pragnienie ewangelizacji, co przyjęli z satysfakcją jako zachętę do większej ofiarności i zaangażowania. W sumie trudno nie zgodzić się z opinią Petera Vaclavika: "Współpracę tego rodzaju widzę jako najlepszą drogę do odnowienia jedności chrześcijan. Potrzebne są bowiem nie tylko odgórne inicjatywy, ale też ożywiona braterska współpraca. Działalność Ruchu na polu ekumenicznym daleko wyprzedziła stan myślenia Kościoła katolickiego w naszych krajach, a działalność ks. E Blachnickiego na tym polu była wprost ponadczasowa (rozumiem tu- natchniona Duchem Świętym). Późniejsze zerwanie tych kontaktów ekumenicznych uważam za krok wstecz (na drodze do jedności chrześcijan i rozwoju Ruchu Światło-Życie w Polsce) i historyczne niezrozumienie wizji ojca Blachnickiego co do jedności chrześcijan (...) Potrzeba nam przemyśleć wizję o. Blachnickiego na polu współpracy ekumenicznej i zacząć ją ponownie realizować. Odpowiedzialność za jedność chrześcijan przed Bogiem jest przecież większa u tych, którzy mają pełnię łask [...]"[27].

c) Kontynuacja współpracy podczas pobytu Ks. E Blachnickiego w RFN (1982-87)

Opuszczając Polskę 10 grudnia 1981 r. założyciel RŚŻ zamierzał wrócić do kraju po kilku dniach. Plany te pokrzyżowało wprowadzenie w Polsce stanu wojennego i ks. Blachnicki jako "jawny wróg PRL" był zmuszony zostać do końca swojego życia na obczyźnie. Przebywał początkowo we Włoszech, gdzie w Tivoli pod Rzymem usiłował zorganizować ośrodek oazowy - "Centro LuceVita". Projekt ten upadł jednak i ks. Blachnicki z grupą współpracowników w marcu 1982 r. przeniósł się do RFN do Carlsbergu w Palatynacie. Położony w malowniczej scenerii, przypominającej okolice Krościenka, ośrodek "Marianum" (dawny polski dom dziecka) stać się miał odtąd nowym międzynarodowym centrum RŚŻ. Czy w tym centrum, a zarazem na ostatnim etapie działalności założyciela oaz, było jescze miejsce na ekumenizm?

W tym okresie w kraju zaczęły się pojawiać głosy, że dalsza współpraca z ruchem Agape jest niepotrzebna. Jak przedstawiono wyżej, ostatecznie zaniechano owej współpracy. Fakty związane z ostatnim etapem życia ks. Blachnickiego nie mogą potwierdzić, że był on zwolennikiem poglądów rozpowszechnionych w kraju, jakoby protestanci byli wprawdzie pomocni RŚŻ, gdy ten był jeszcze na etapie "raczkowania", ale to, co mieli do zaoferowania, już przekazali, a dalszy kontakt i współpraca z nimi, gdy Ruch okrzepł i dojrzał, jest zbyteczny. Po osiedleniu się w kraju Reformacji ks. Blachnicki nie tylko nie zerwał swoich dotychczasowych kontaktów ekumenicznych, ale nawiązał szereg nowych międzywyznaniowych więzi. Oczywiście, warunki były inne niż w Polsce, inny też charakter posiadały te relacje. Jeżeli chodzi o stosunek ks. Blachnickiego do ruchu Agape, to do końca swoich dni nie widział on wystarczających podstaw, aby zaniechać wzajemnej współpracy. Świadczą o tym chociażby liczne przyjęte w tym okresie zaproszenia na spotkania, odczyty, seminaria, kongresy organizowane przez ruch CCC w Niemczech, Szwajcarii, Austrii, Irlandii, USA, Włoszech i innych krajach. W kwietniu 1984 r. w Mullheim (siedziba ruchu Agape, który w Niemczech przyjął nazwę Campus fur Christus) odbywała się międzynarodowa konferencja poświęcona pracy ekumenicznej i możliwości ewangelizacji w krajach katolickich. Założyciel RŚŻ był tam honorowym gościem i cenionym ekspertem. Program konferencji obejmował zapoznanie protestantów z podstawowymi dokumentami i literaturą katolicką nt. misji i ewangelizacji, specyfiką katolickiego rozumienia roli hierarchii w Kościele czy wreszcie dyskusje o możliwościach i sposobach porozumiewania się i budowania mostów między światem protestanckim a katolickim [28].

Ruch CCC w Szwajcarii działa pod nazwą "Aktion Neues Leben" (ANL). Jako misyjne dzieło międzywyznaniowe wśród swoich podstawowych celów widzi wspieranie miejscowych Kościołów lokalnych, tak reformowanego, jak też również pomoc Kościołowi katolickiemu. O odpowiedź na pytanie: "Wie kann die schweizerische katholische Kirche erneuert werden?" (Jak można odnowić szwajcarski Kościół katolicki?), liderzy ANL poprosili twórcę katolickiego ruchu odnowy z Polski ks. Blachnickiego. Na spotkaniu ANL, które było zorganizowane w Zurichu, ks. Blachnicki wygłosił dwa referaty nt. doświadczeń Kościoła w Polsce, potrzeb katolicyzmu w zachodniej Europie oraz możliwości współpracy Kościoła katolickiego z dziełami takimi jak ANL. Założyciel RŚŻ pomagał też szwajcarskim protestantom w zorganizowaniu grupy roboczej, której celem była pomoc katolikom w dziele reewangelizacji [29].

Założyciel RŚŻ w ostatnim okresie swojego życia był jeszcze wielokrotnie zapraszany przez ruch CCC z referatami i wykładami. Na uwagę zasługuje jeszcze dziesięciodniowy pobyt w Irlandii, gdzie ks. Blachnicki również starał się pomóc we wprowadzaniu w tradycyjny krwioobieg Kościoła katolickiego w Irlandii doświadczeń i metod ewangelizacji w ruchu CCC [30]. Najszerszego rozgłosu nabrał jednak jego udział w transmitowanych przez telewizję satelitarną kampaniach ewangelizacyjnych "Explo 85" w Dublinie (Irlandia) i w Bazylei (Szwajcaria) [31].

Współpraca z ruchem CCC nie polegała jednak tylko na udziale ks. Blachnickiego w spotkaniach ekumenicznych takich, jak te, o których była mowa powyżej. Również ośrodek oazowy na Górze Karola, jak zwykło się określać Carlsberg, często udzielał gościny braciom z ruchu Agape. Ich doświadczenia pomogły w opracowaniu nowego projektu rocznej szkoły animatorów Ruchu Światło-Życie [32].

Ścisłą współpracę podejmowano wówczas w rozpoczętej właśnie działalności wydawniczej ośrodka. Projekt nazwano "Maximilianum" i miał on być "Ekumenicznym Wydawnictwem Ewangelizacyjnym". Zakładając wydawnictwo, ks. Blachnicki pragnął pomóc w poprawnym tłumaczeniu literatury ewangelizacyjnej na język polski [33]. Był świadomy, że wielu ludzi zraża do ewangelizacji "zaśmiecanie języka polskiego swoistym żargonem protestancko-ewangelizacyjnym". Sprawa ta była niedoceniona przez szereg wydawnictw misji protestanckich na Zachodzie, których tłumaczenia na języki wschodnioeuropejskie grzeszyły licznymi błędami stylistycznymi i rzeczowymi. Wydawnictwo RŚŻ przyjmowało zlecenia na druk literatury ruchu Agape, jednocześnie korygowano ich przekłady na język polski. Rozważano możliwość otworzenia komórki redakcyjno-technicznej ruchu CCC przy wydawnictwie w Carlsbergu oraz rozszerzenie współpracy na inne języki wschodnie. Niestety, okazało się, że śmiały projekt "Maximilianum" - chociaż interesujący ? przekraczał jednak skromne siły ekonomiczne ośrodka RŚŻ w Carlsbergu. Nie wytrzymał on starcia z rzeczywistością "wolnego rynku" w RFN i musiał zostać zaniechany.

Na szczególną uwagę ekumenistów zasługuje projekt ks. Blachnickiego ostatni przed jego śmiercią, który miał być kontynuacją współdziałania z ruchem Agape. Widząc, że doświadczenie współpracy CCC z RŚŻ pozostają czymś unikalnym w Kościele, a na pewno zbyt mało wykorzystanym w wymiarze ogólnochrześcijańskim, ks. Blachnicki rozpoczął przygotowania do otworzenia w Carlsbergu Instytutu Ewangelizacji o charakterze ekumenicznym. Celem placówki miała być wymiana doświadczeń na polu ewangelizacji pomiędzy katolikami a protestantami. Do szczegółowszych zadań Instytutu zamierzano włączyć studiowanie metod, literatury i uzgadnianie różnic doktrynalnych, aby były do przyjęcia przez obie strony. Działalność placówki miała mieć charakter międzynarodowy ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb narodów Europy Wschodniej. Dzisiaj, w dobie nowego zainteresowania ewangelizacją Europy oraz kryzysem spowodowanym brakiem komunikacji na tym polu pomiędzy prawosławiem a katolicyzmem z jednej strony oraz z szeregiem dynamicznych misji ewangelikalnych "nowej fali" z drugiej strony, idea ekumenicznego Instytutu Ewangelizacji nie traci na aktualności i czeka na swego realizatora.


Przypisy s. 75-93:

1 CCC działa obecnie w Polsce pod nazwą "Ruch Nowego Życia". Informacje oraz publikacje tego ruchu można zdobyć w sekretariacie, który znajduje się w Warszawie przy ulicy Polnej Róży 1C.

2 S. Demska, Międzynarodowe ruchy ewangelizacyjne, s. 10 n. Zob. także R. Modrzejewski, Koncepcja ewangelizacji ruchu "Agape", Lublin 1979 (mps B KUL).

3 B. Bright, Come Help Change the World, Old Tappen (USA) 1970, s. 19.

4 Campus Minisrry Manual, San Bernardino 1974, s. VIII: Praktyką ruchu CCC jest kierowanie tych, którzy uwierzyli w wynik ewangelizacji do wspólnoty Kościoła lokalnego, aby tam przyjęti chrzest; poddali się dalszej, systematycznej katechizacji. Sam ruch jako taki chrztów nie udziela. Istotne jest natomiast to, że członkowie CCC zobowiązani są do złożenia wyznania wiary obejmującego 77 art., m.in. wiarę w Trójcę Świętą, Wcielenie i Bóstwo Chrystusa, Jego dziewicze poczęcie i narodzenie, zbawczą mękę, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie, zesłanie Ducha Świętego, usprawiedliwienie przez nowe narodziny z Ducha Świętego, w Kościół, odpuszczenie grzechów, ciała zmartwychwstanie itp. Dokumentacja V KKO, s. 11A.

5 Ruch CCC nie zalicza się jednak do ruchów typu pentekostalno-charyzmatycznych, chociaż przez kontakt z tymi ostatnimi niektórzy członkowie Agape doświadczyli łaski określanej w terminologii pentekostalnej jako "chrzest w Duchu Świptym".

6 B r i g h t, dz. cyt., s. 92 n.

7 Prymas Belgii uważa, że obok długotrwałej metody starającej się znaleźć oparcie dla głoszenia Ewangelii przez uwypuklenie wartości zawartych we współczesnej, laickiej kulturze (budując prcedsionki wiary), należy w naszych czasach powrócić do bezpośredniego, ostrego i kerygmatycznego zwiastowania zbawczej Tajemnicy Chrustusa. Zob. kard. G. D a n n e e 1 s, Kościół "drugiej" ewangelizacji, "Communio" 6(1986) nr 4, s. 22-25.

8 CCC posługuje się często określeniami: "strategia dodawania" oraz "strategia mnożenia". W strategii dodawania chodzi o "zdobycie" jakiejś osoby dla Chrystusa, aby ją następnie dołączyć (dodać) do wspólnoty wierzących. Ruch Agape oparł swoją strategię na drugim modelu, który polega na zdobywaniu uczniów. Istota różnicy polega na tym, że uczeń to ktoś, kto jest zdolny zdobywać kolejnych uczniów zakładając nowe wspólnoty (por. 2 Tm 2, 2; Mt 28, 18-20). Tzw. "czynienie uczniów" jest długotrwałym procesem, któremu służą specjalnie opracowane postewangelizacyjne programy. Por. D e m s k a, dz. cyt, s. 24.

9 Od ogólnego tonu opracowań pomijających rolę nurtu ekumenicznego w RŚŻ odbiegają jedynie: CDE Ś-Ż, s.19-22; M. O s t r o w s k i, Historia i organizacja Ruchu Światło-Żvcie, Kraków 1989, s. IS i 17; B i e t a, dz. cyt. s. 383.

10 Zob. aneks 14.

11 Dokumentacja V KKO, s. 126-128.

12 Zob. Ewangelizacja według planu Ad Chrisrum Redemprorem, [bm] 1988, s. 4. Czytamy tam: Hasto "Ad Chństum Redemptorem" wskazuje na bezpośrednie źródło inspiracji tego planuencyklikę Jana Pawła 71 Redemptor hominis. TLvórca planu nie twierdził jednak, że koncepcja ewangelizacji zrodziła się wyłącznie pod wpływem lektury wspomnianej encykliki. Od OŻK 1980 wchodzi do programu Ruchu plan "Wielkiej Ewangelizacji-Ad Christum Redemp~orem". Inspirowany przez encyklikę Jana Pawła II Redemptorhominis oraz przez ruch ewangelizacyjny Agape. F B 1 a c h n i c k i. Słowo do IX KKO RŚŻ, Luty 1984, s. 3.

13. S o t g u t, Idea Kościota, s. 30 i 53.

14. Ks. R B 1 a c h n i c k i, Oświadczenie w sprawie pomocy finansowej ze strony Ruchu "Agape" w latach 1975 - 198I, z dnia 24. 02. 1984, Arch. RŚŻ Carlsberg.

15 Oto fragment sprawozdania z 1981 r.: "leszcze kilka uwag o gościach zagranicznych w oazach. Jak zwykle przyjeżdżało ich wielu - na krócej lub dłużej. Zespoły muzyczne (Continental Singers) nawet specjalny zespół tańca Iiturgicznego z Anglii. Na cały czas trwania turnusu oazowego włączaty się do naszych grup zespoły z ruchu ewangelizacyjnego Agape i Młodzież z Misją. Dzięki tym zespołom niektóre oa7y (przeważnie studenckie) stawały się także szkolą kontaktów ekumenicznych i budowania jedności w miłości"; Sprawozdanie z OŻK 1981, s. 11.

16 Ten fakt zaniepokoił nawet SB zob.: K. B r o d z k i, J. W oj n a, Oazy Ruch ,Świtło-Życie, Warszawa 1988, s. 135.

17 "Głosić Ewangelię" - wprowadzenie do teczki OŻK 1978.

18 F. B 1 a c h n i c k i, Aktualna sytuacja i świadomość zadań Ruchu, w: Dokumentacja III KKO, s 61-62; Dokumentacja V KKO, s 125.

19 Są to kilkuosobowe, 3 lub 7 osób liczące, niekoedukacyjne zespoły pracujące na zasadzie grup odkrywczych, których odpowiednikiem są tzw. Discovery Group w ruchu CCC. Zaprasza się do nich osoby po ewangelizacji indywidualnej, pragnące kontynuować wzrastanie na drodze wiary. Grupa taka ma charakter przejściowy, mało zobowiązujący. Celem grupy jest osiągniecie zrozumienia podstaw wiary chrześcijańskiej za pomocą wspólnotowego studium biblijnego. Por. D e ms k a, dz. cyt., 2.23.

20 W ramach rozważania tego tematu dzięki ruchowi Agape w programie oazy zwrócono uwagę, że Nowy Testament wskazuje na trzy rodzaje ludzi: człowieka naturalnego, duchowego i cielesnego (por. 1 Kor 2, 14-3, 2). Aby głębiej wniknąć w intencję autora natchnionego, bracia z CCC przygotowali ciekawe graficzne ilustracje tych trzech kategorii ludzi. Posłużono się obrazem koła, w którym znajduje się schemat krzesła symbolizującego "tron życia". Położenie względem tego punktu literki "E" (symbolizującej człowieka) oraz znaku "+" (symbolizującego osobę Jezusa Chrystusa) decyduje o typie życia człowieka. ONŻ I st. Część C, 1981, s. 25.

21 Mowa tu o komisji teologicznej KDSL w składzie: ks. bp dr Tadeusz Błaszkiewicz, o. prof. Augustyn Jankowski OSB, ks. prof. Stanislaw Nagy SCJ, ks. dr Wojciech Danielski.

22 Można się o tym przekonać, porównując zeszyty poszczególnych kroków oóu programów. "Ten Basic Steps" służy zasadniczo do pracy grupowej, mocną stroną programujest odniesienie do praktycznego życia. Oazowy program "10 kroków" posiada wiasną wewnętrzną strukturę. Składa się ona z pomocy do pracy indywiduatnej, rozmowv ewangelicznej w matej grupie, celebracji Słowa Bożego w większej wspólnocie, zachęty do aktywnego udziału w niedzielnym Zgromadzeniu Eucharystycznym.

23 B 1 a c h n i c k i, Aktualna sytuacja ( III KKO), s. 62.

24 Z listu od ks. M. Ostrowskiego do D. Cupiała.

25 Moderatorzy RŚŻ zrezygnowali z ekumenicznej współpracy pomimo, iż w odpowiedzi na pismo w tej kwestii do Komisji Ekumenicznej Episkopatu otrzymali zachętę, aby "utrzymywać współpracę na dotychczasowych zasadach". Takie rozwiązanie proponował moderatorowi krajowemu RŚŻ ks. W. Danielskiemu sekretarz Komisji Episkopatu do spraw Ekumenizmu ks. prof. W. Hładowski. Decyzja rezygnacji ze współpracy nie mogła powstrzymać naturalnych już procesów komunikacji międzywyznaniowej wśród wielu członków RŚŻ. Życie nie znosi próżni. Kontakty ekumeniczne płynące do tej pory oficjalnymi kanałami, w poszanowaniu dyscypliny i doktryny Kościoła katolickiego, zaczęły rozwijać się samorzutnie, powodując niejednokrotnie odrzucenie nie tylko pewnych zwyczajów i praktyk katolickich, ale i samego Kościoła katolickiego jako takiego na rzecz wspólnot ewangelicznych, wolnych lub zielonoświątkowych chrześcijan. Wydaje się, że tego zjawiska (apostazji) nie sposób było absolutnie wykluczyć. Doświadczenie RŚŻ uczy, jak niebezpieczna może być izolacja ekumeniczna. Dopóki w tzw. centrali RŚŻ biło ekumeniczne serce, do wspólnot oazowych w terenie wysyłano ludzi nie budzących zastrzeżeń, jeżeli chodzi o ich autentyzm chrześcijański i ekumeniczne nastawienie do Kościoła katolickiego. Gdy zabrakło tego ośrodka, w wielu punktach kontakty byty nadal nieoficjalnie rozwijane z większym prawdopodobieństwem zaistnienia tendencji polemicznych do katolicyzmu, czy wręcz sekciarskich i fundamentalistycznych.

26 Odmowa dyrektora Biura Ewidencji Archiwum Urzędu Ochrony Państwa mgr A. Zielińskiego do Prof. dr hab. S. C. Napiórkowskiego (Instytut Ekumeniczny KUL) list z dnia 1992.04.04.

27 Z listu od P. Vaclavika do D. Cupiała.

28 Na podstawie korespondencji Rev. K. Lehtinen do Prof. Blachnickiego z 0'1.03.1984, Arch. RŚŻ Carlsberg.

29 Na podstawie korespondencji R. Altorfer do ojca Blachnickiego z 04.05.1984, Arch. RŚŻ Carlsberg, zob. aneks 16.

30 Zob. B 1 a c h n i c k i, Chi W, s. 152-164.

31 R Blachnicki, Przemówienie dla programu satelitarnego EXPLO 85 - Ein weltweiter Kongress fiir Gebet und Mission (kaseta magnet.) Arch. RŚŻ Carlsberg.

32 Zob. Blachnicki, ChiW, s.97-99.

33 List od E Blachnickiego do Larry Thompson z 17.10.1986, Arch. RŚŻ Carlaberg


[POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ]

Copyright (c) 2000 - 2018 Ruch Nowego Życia
All Rights Reserved
CMS, powered by WEB interface, internet ART